Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1179 postów 171 komentarzy

PREZYDENT

Czerwony Korsarz z Gdańska - Od sierpnia 2014 r. prowadzę redakcję POMORSKIEJ TELEWIZJI NARODOWEJ, którą to z mojego pomysłu pomógł mi założyć EUGENIUSZ SENDECKI. Od 2006 roku jestem Prezydentem założonej przeze mnie www.fundacja - slawpol.eu w strukturach której działa

ZORGANIZOWANA PRZESTĘPCZOŚĆ I SKORUMPOWANE PROKURATURY, SĄDY

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rozmowa z Adwokatem Prezesa AMBER GOLD w Sądzie w Gdańsku.Przed rozprawą spotkałem człowieka , który przedstawił teczki z dokumentami na korupcję w Prokuraturze i Sądach w Gdańsku i powiedział jak w Polsce funkcjonują te instytucje..

 

https://www.youtube.com/watch?v=t2WohRI1SiE&feature=share

KOMENTARZE

  • @@@!
    Wystarczy zobaczyć ile skarg na działalność sądów i prokuratur w Polsce PO/PSL uznano za zasadne !!! 1% ??, 2% ?? a może całe 3 %% . Nie, nie - z sprawozdania Min. Sprawiedliwości wynika 0,002%!!!, tak aż tyle.!!! Nic więcej dodać !!!
  • I już "po ptokach", bo film już został zablokowany.
    Czyli uderz w stół a nożyce się odezwą, głupot nikt by nie blokował. Pozdrawiam autora.
  • @@@!
    Wczoraj prokurator została zatrzymana pod wpływem alkoholu! 3 promile! Zatrzymano prokurator Małgorzatę Bodus z Prokuratury Rejonowej we Wrześni pod Poznaniem. został także zarekwirowany samochód, którym jechała. Małgorzacie Bodus z Prokuratury Rejonowej we Wrześni pod Poznaniem także zatrzymano jej prawo jazdy za te 3 promile.!. Musiał ją ktoś policji wystawić, tak była "lubiana" w tej prokuraturze. Zamiast na dołku do wytrzeźwienia jak zwykłego Kowalskiego, przedstawicielkę nadzwyczajnej kasty oddano rodzinie pod opiek. Oto pokomusza równość wobec prawa. Teraz ceregiele z odebraniem immunitetu będą by można ją było ukarać czy wyrzucić z prokuratury.
  • @@@!
    Nadzwyczajna kasta, zwyczajne pendrive’y . Sędzia Robert Wróblewski postanowił wynieść pendrive’y ze sklepu z elektroniką. To kolejny dowód na to, że polskiej Temidzie mentalnie bliżej do struktury przestępczej niż do pojęć takich jak honor czy sprawiedliwość. Sprawa jest jednak bulwersująca na kilku poziomach. Przede wszystkim sędzia próbował okraść sklep należący do niemieckiego koncernu handlowego Metro Group, reklamujący się hasłem „Nie dla idiotów”. Myślę, że nad tym nawet najbardziej zatwardziały zwolennik „nadzwyczajnej kasty” nie może przejść do porządku dziennego. Bo w jakim to kontekście stawia relacje polsko-niemieckie? Ponadto warto zwrócić uwagę na problem nieposzanowania prawa. Oto bowiem sędzia wyjął legitymację i stwierdził głośno, że ma immunitet, a mimo to ochroniarze uniemożliwili mu dokonanie kradzieży. To niedopuszczalne. Przecież zapewne była to wyższa konieczność, a możliwość kradzieży pendrive’ów wynika wprost z zapisów konstytucji. Możliwe również, że był to happening, który miał zwrócić uwagę na marne zarobki w sądach. Bo przecież za ok. 12 tys. zł to pewnie tylko idiota pracuje. Albo złodziej. Oto "praworządna" Polska! Swoiste kuriozum, czyli pospolity złodziej sędzia będzie nadal sądził, skazywał takich jak on złodziei, etc...Sędzia podejrzany o kradzież na razie bez kary(sic!!!)Kolegium wrocławskiego sądu apelacyjnego nie odsunęło od orzekania sędziego Roberta Wróblewskiego podejrzewanego o kradzież pendrive’ów ze sklepu z elektroniką. Decyzja o jego dalszych losach zapadnie dopiero po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zgromadzonym przez prokuraturę okręgową, która prowadzi śledztwo. Czy wiecie ile lat więzienia za tę kradzież by dostał w USA ? No to podpowiem, wyda to się to wam niewiarygodne, ale dostałby ok. 25-30 lat więzienia!!! ... można znaleźć w Internecie, jak kara się za kradzież sędziów w Ameryce, tam sędziów się masakruje za dokonanie przestępstwa!!! ... no ale tam mają dobre prawo, a w Polsce prawo jest koszmarne ... w końcu jest napisane przez żydokomunistów i dla żydokomunistów, przecież nie dla społeczeństwa ..
  • @@@!
    Ile emerytury dostaną nasi prokuratorzy? O tym inni mogą pomarzyć! 6 tys. zł emerytury w wieku 41 lat...a bardzo ponoć chorowita sędzia z Gdańska 38 lat 6.8 tys. zł + pracę w magistracie!Marzenie? Nie. Okazuje się, że wystarczy być prokuratorem niezdolnym do pełnienia funkcji. Kiedy i za ile sędziowie i prokuratorzy mogą odejść w stan spoczynku? 41-letni prokurator wojskowy dostanie 6 tys. zł emerytury. To dużo. Bo przeciętny Polak pracując nawet 40 lat takiej kwoty nie wypracuje. Zatem jakie prawa obowiązują sędziów i prokuratorów, kiedy odchodzą w tak zwany stan spoczynku? Tak, w stan spoczynku, nie na emeryturę. Bo jak się okazuje, do końca życia będą ich obowiązywały takie reguły, jakby pracowali. Czyli m.in. nie mogą kandydować np. na posła i dorabiać "na boku". Tylko czy wynagrodzenie, jakie dostaną po latach pracy, nie wystarczy im na godziwe życie na starość? Na ile może liczyć prokurator po skończonej służbie? 75 procent pensji uposażenia bez dodatków poinformował rzecznik prasowy prokuratury generalnej, Mateusz Martyniuk. To znaczy ile? Dokładnej kwoty nie udało nam się ustalić. Wiemy jednak ile zarabia prokurator prokuratury rejonowej po 10 latach pracy. - 6,2 tys. zł - powiedział Grzegorz Szklarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. Czyli już teraz, gdyby nie mógł dalej pełnić swojej służby, dostałby do kieszeni około 4,5 tys. zł. A kiedy ustawowo może odejść na "emeryturę"? Zgodnie z ustawą odchodzą po ukończeniu 65 lat poinformował rzecznik prasowy prokuratury generalnej, Mateusz Martyniuk. W wyjątkowych przypadkach mogą wcześniej. Mężczyźni w wieku 60 lat, ale jak przepracują 30 lat wyjaśnił. A panie prokuratorki w wieku 55 lat, ale pod warunkiem, że przepracują 25 lat. Skoro tak, to dlaczego prokurator wojskowy przestał sprawować swoją funkcję już w wieku 41 lat? - Ma do tego prawo, jeśli komisja lekarska orzeknie, że jego stan zdrowia nie pozwala mu na dalsze sprawowanie funkcji. To tak samo jak normalni ludzie przechodzą na rentę powiedział G. Szklarz. Informacji dotyczących sędziów niestety, mimo obietnic z Ministerstwa Sprawiedliwości, nie dostaliśmy. Z tego, co ustaliliśmy, sędziwie zarabiają podobnie do prokuratorów.
  • @@@!
    Niecodzienna opinia prof. Gersdorf...(notabene chazarskiej przestępcy w todze, mianowanej na ten stołek przez Bula, by ją chronić) Pierwsza prezes Sądu Najwyższego: Ujawnienie za co sędziowie płacili służbowymi kartami to bezprawie!(sic!) Na stronach „Dziennika Gazety Prawnej” czytamy o dość kuriozalnej opinii prof. Małgorzaty Gersdorf, pierwszej prezes Sądu Najwyższego. W czym rzecz? Chodzi o ujawnienie informacji, ile wydali i za co płacili służbowymi kartami sędziowie Sądu Najwyższego. Nie wydaje się to postulatem kontrowersyjnym, a Naczelny Sąd Administracyjny po prostu uznał, że jest to informacja publiczna. Ot, nic nadzwyczajnego… ale nie dla pani prof. Gersdorf, która odmówiła ujawnienia, na co przeznacza służbowe karty płatnicze. Jeszcze ciekawszy jest sposób, w jaki pierwsza prezes SN argumentuje swoje stanowisko. W decyzji odmownej przekonuje, że udostępnienie wspomnianych informacji jest niemożliwe z powodu roty przysięgi sędziego! Jak brzmi rota?
    [Ślubuję uroczyście jako sędzia Sądu Najwyższego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy prawnie chronionej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości.]
    Zdaniem pani profesor „niedochowaniem tajemnicy prawnie chronionej” byłaby właśnie informacja o tym, na co przeznaczane są środki ze służbowych kart…Doprawdy, myślenie godne najwyższej kasty… Ps..Chazaria zalicza kolejny odlot. Panie Ziobro, rób Pan porządek z tą kastą dziadowską...Obywatele mają prawo wiedzieć na co wydawane są publiczne pieniądze. Wydatki z karty prywatnej to sprawa osobista. Bezprawie to wydawanie publicznych pieniędzy i nierozliczanie się z nich! nieźle mają za uszami. W pierwszej kolejności powinno sprawdzić się zgodność z prawem i celowość tych wydatków. Widać po tych wypowiedziach,że strach już im zagląda w oczy. Rozliczać to towarzystwo do ostatniej złotówki! Ta kobieta, o poziomie logiki sześciolatka, decyduje o naszych sprawach..To jest spustoszenie kraju przez mafię sędziowską za aprobatą i przyzwoleniem rządzącej przez 8 lat PO.To jest spustoszenie umysłów i osobowości ludzi którzy mieli być najsprawiedliwsi w państwie.
  • @@@!
    Kto naprawdę stał za Amber Gold? Świadek z KNF przed komisją śledczą: "To była próba maskowania czegoś większego..."..Marcin Plichta nie mógł działać sam, a najważniejsze instytucje państwa zawiodły taka konkluzja wyłania się z zeznań Lesława Gajka, zastępca Przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, który na najważniejszych ludziach rządu Donalda Tuska oraz prokuraturze nie zostawił suchej nitki. Dla Gajka nie jest przypadkiem, że słabo wykształcony oszust dopuścił się skomplikowanego przekrętu. Miał bowiem wsparcie i parasol ochronny. [Świadomość, że jest coś specyficznego w spółce Amber Gold pojawiła się w 2011. Budziło zdziwienie, że firma, która coś tam kombinuje, bierze się za wielkie interesy lotnicze. (…)Za tą firmą może coś stać, to nie drobny cwaniak, który chce oszukać parę osób zeznawał Gajek.] Ten temat pociągnął poseł Marek Suski, który także nie wierzy w „przypadkowość” sukcesu Amber Gold i bierności organów ścigania..
    [Albo mamy do czynienia z geniuszem, albo ze słupem prowadzonym przez grupę doświadczonych fachowców. Samorodny talent, czy po prostu słup? pytał Marek Suski.]
    [To ocenne, ale tam było bardzo dobre wspomaganie. Zbyt wiele przypadków korzystnych. Może się zdarzyć, ze prokuratura coś odrzuci, ale inne już nie. Zbyt wiele dobrych przypadków spotkało tę firmę. Takie rzeczy się nie zdarzają. Nie istniała podobna spółka. Na tę firmę nic nie działało podkreślił Gajek.]
    [Kogo powinna poszukiwać komisja? W aferę musiały być zaangażowane osoby o głębokiej wiedzy na temat państwa i procesów ubezpieczeniowych. Na pewno mieliśmy do czynienia ze zorganizowaną grupą przestępczą mówił Marek Suski.]
    [Świadek odniósł się także do współpracy KNF z ministerstwem finansów. Tu także okazało się, ze resort kierowany ówcześnie przez Jacka Rostowskiego niezbyt interesował się nie tylko samą KNF, ale także samą afera Amber Gold. Było ciężko. Ministrem był wtedy Rostowski mówił Gajek.]
    Ps..Świadek Gajek odkrył coś o czym na ulicach miast, miasteczek i w Polskich wsiach się wie od kilku już lat. Jestem pod wrażeniem geniuszu świadka. Dlaczego Urząd Skarbowy w Gdańsku nie alarmował do prezydenta Adamowicza,że z bankiem Amber Gold nie dzieje się dobrze? Kto stał za aferą ? Wystarczy spojrzeć na to kto był w rządzie w tamtym czasie. Jeszcze trochę pracy Komisji i pojawią się nazwiska POlitycznych mocodawców Amber Gold. Bez wątpienia fakt, że takie zdarzenia jak z AG wydarzyć się mogły tylko w Trójmieście, jest na pewno poszlaka prowadzącą do określonego kręgu osób.., niech ktoś policzy co to za zła siedlisko..Zainteresowani wiedzą kto z kim wódkę pił w Gdańsku i czyje pieniądze były prane i wywożone samolotami OLT Expres do Hamburga. Powiem jedną rzecz, podobna była sprawa z Wałęsą, on wiedział co podpisuje, ci z AMBER mieli parasol ochronny i byli tylko słupami do wynajęcia tak jak Wałęsa był marionetką. A kluczowym pytaniem jest czy to prawda, że pan Tomasz Arabski jest wujkiem Marcina Plichty?....bo takie plotki chodzą po 3-mieście...A sam Marcin Plichta gdyby był geniuszem to by teraz nie siedział. "Albo mamy do czynienia z geniuszem, albo ze słupem prowadzonym przez grupę doświadczonych fachowców. Samorodny talent, czy po prostu słup? pytał Marek Suski" To dotyczy też Bolka!!! Całe KNF powinno siedzieć, łącznie ze swoim byłym szefem Jakubiakiem, który "znalazł" pracę w niemieckim m Banku. Na koniec pytanie: Dlaczego nic się nie robi w sprawie POLISOLOKAT. Zmieniono zasady pobierania opłaty likwidacyjnej i o dalsze roszczenia ludzie muszą sami walczyć przed sądami. Sądy stają po stronie korporacji ubezpieczeniowych i nie chcą unieważniać tych oszukańczych umów. Problem dotyczy kilkudziesięciu mld zł! ?
  • @@@!
    Sędzia złapany na kradzieży został za drugim podejściem jednak zawieszony. Pewnie po interwencji PK i Ministra Zbigniewa Ziobro. Sędzia wrocławskiego sądu apelacyjnego, który został wskazany przez pracownika ochrony marketu jako sprawca kradzieży, został w środę zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych. Decyzję o zawieszeniu w obowiązkach sędziego Roberta Wróblewskiego z wydziału karnego Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu podjęło w środę Kolegium Sądu Apelacyjnego po zapoznaniu się z materiałami przekazanymi przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu. Kolegium podjęło uchwałę, w której wskazano, że sędzia powinien zostać odsunięty w trybie natychmiastowym od pełnie obowiązków służbowych powiedziała PAP rzeczniczka Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu Małgorzata Lamparska. Rzeczniczka dodała, że zarządzenie o zawieszeniu sędziego do 8 marca wydała następnie prezes Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Zawieszenie będzie obowiązywać miesiąc lub do czasu, w którym zajmie się sprawą sąd dyscyplinarny powiedziała Lamparska. W poniedziałek wieczorem rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Małgorzata Klaus informowała PAP, że sędzia wrocławskiego sądu został wskazany przez pracowników ochrony jednego z wrocławskich marketów jako sprawca kradzieży nośników pamięci elektronicznej. Sędzia miał ukraść towar o wartości przeszło 2 tys. zł. We wtorek Prokuratura Rejonową Krzyki-Zachód wszczęła śledztwo w tej sprawie. Tego samego dnia zostało ono przekazana do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, by w ostateczności trafić do Prokuratury Krajowej, gdzie znajduje się wydział wewnętrzny zajmujący się sprawami sędziów i prokuratorów. Do tej pory w ramach tego śledztwa przesłuchano świadków oraz analizowano monitoring sklepowy. Sędzia nie został zatrzymany i nie można go przesłuchać jako podejrzanego. Z prawa o ustroju sądów powszechnych wynika, że jest to możliwe po prawomocnym uchyleniu immunitetu przez sąd dyscyplinarny. We wtorek w trybie pilnym po raz pierwszy zostało zwołane posiedzenie Kolegium Sądu Apelacyjnego. Sędzia, wskazany przez ochronę marketu jako sprawca kradzieży, podczas kolegium zrelacjonował przebieg wydarzeń. Zaprzeczył, aby dokonał kradzieży sklepowej oraz podkreślił, że sam zwrócił się o wezwanie policji w celu jak najszybszego wyjaśnienia sprawy przekazała Lamparska. Kolegium Sądu Apelacyjnego wystąpiło do rzecznika dyscyplinarnego o podjęcie czynności wobec sędziego.
    Ps...Powinien być nie zawieszony, tylko wyrzucony z zawodów prawniczych na zawsze jak to jest w USA! On zaraz ucieknie w chorobę, jak ta prokurator z Gdańska Kijanko, czy ta druga 38 letnia-emerytura ze względu na stan zdrowia?! +dorabianie w urzędzie miejskim, pójdzie na emeryturę ze względów zdrowotnych i będzie dalej nas okradał biorąc po kilkanaście tysięcy co miesiąc. Sytuację może tylko oczyścić opcja zerowa...a żeby ją osiągnąć należy niezwłocznie przeprowadzić zaniechaną kiedyś dekomunizację i deubekizację. Dlaczego media podają że znany sędzia z Wrocławia ukradł sprzęt komputerowy za 2 tyś.? Ta kwota to 2444 zł !
    http://www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/a/wroclawski-sedzia-zatrzymany-na-probie-kradziezy-w-media-markcie,11766912/
    Boję się że w prokuraturze zginie nagranie z monitoringu o ile PK i Minister Zbigniew Ziobro nie zrobi natychmiast kopii. To skandal ! Ilu jeszcze sędziów i prokuratorów w Polsce jest przestępcami sądzącymi innych ? Z tego, co widzimy, słyszymy jest tego sporo. Nie dość, że złodziej, łapownik i to sędzia, to jeszcze bezczelny kłamca. Nie zatrzymaliby go gdyby nie było zajście zarejestrowane na monitoringu, miał paragon z kasy za te pendrivy? Oto kto nas sądzi, złodzieje, przestępcy i alkoholicy i to w sprawach karnych jak ten powyżej, to jest ta "nadzwyczajna kasta ludzi". Ale obciach, biedak, tak mało zarabia i dostaje łapówek, że musi kraść. Tak jak ten UBek, który się żalił, że nie wyżyje za 2.000 zł, jak żyć? Ten niby sędzia , złodziej z Wrocławia jest gorszy niż najgorszy menel, nie mając za grosz honoru. Menel w przeciwieństwie do tego sędziego mając swój honor nie kradnie, tylko najwyżej przyjdzie grzecznie pod samochód w trakcie rozpakowywania przez klienta zakupów i zapyta się, czy może pomóc w odprowadzeniu wózka do boksu. Taka jest różnica w Polsce pomiędzy przedstawicielami "nadzwyczajnej kasty sędziowskiej" nie odpowiadającej przed nikim za nic i menelami. Przykre dla pozostałej niewielkiej grupy uczciwych sędziów ale prawdziwe. Tenże wrocławski złodziej zwany " sędzią " jest jeszcze bardziej niebezpieczny bowiem jako wizytator , a jednocześnie aktywny sędzia wydziału karnego Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu miał nie tylko możliwości wpływania na linie orzeczniczą sędziów w apelacji wrocławskiej, to jeszcze mógł do skromnej pensyjki w wysokości ok. 12.000 zł, dorabiać krocie wziątkami za wydawanie "dobrych " wyroków. Są ludzie, którzy złodziejstwo mają w genach i choćby na kontach mieli krocie to dalej będą kraść i nigdy się wystarczająco nie nakradną. Jedni kradną nieruchomości, inni elektronikę, a jeszcze inni futra w amerykańskich sklepach. Takie to postbolszewickie i peowskie nasienie. Do tego doszliśmy po 28 latach transformacji ustrojowej , między innymi dzięki Adamowi Strzemboszowi komunistycznemu sędziemu, wiceministrowi sprawiedliwości, który jako pierwszy prezes SN i przewodniczący Trybunału Stanu w latach 1990-1998 uchronił ubeckich sędziów przed dekomunizacją wespół z Bolkiem Wałęsą twierdząc, że wymiar sprawiedliwości sam się oczyści. Ta ponoć nadzwyczajna kasta ludzi, jak sami się określili, czyli po polsku złodziejska sitwa postkomuchów, wierzga, kopie i gryzie w obronie swoich licznych przywilejów. Tą skorumpowaną i, złodziejska, przestępczą buńczuczną i bezczelną mafię należy przede wszystkim odżydzić, została bowiem zażydzona po wojnie, kiedy polskich sędziów i prokuratorów zastąpiły chmary polskojęzycznych przedstawicieli żydokomuny, niewykształconej chazarskiej biedoty, którzy spędzili okres wojny w ojczyźnie robotników i chłopów, a po jej zakończeniu ochoczo przystąpili do "utrwalania władzy ludowej" w naszym nieszczęśliwym kraju w szeregach UB-SB/NKWD/Smerszy/IW/WSW. To towarzystwo już w 3-cim pokoleniu okupuje kluczowe stanowiska w wymiarze (nie) sprawiedliwości i bez ich radykalnego usunięcia nic się nie zmieni w Polsce ...Odpowiedzialność karna powinna policję, sędziów i prokuratorów w razie popełnienia przestępstwa skutkować podwójną odsiadką, zakazem dalszego wykonywaniem zawodu oraz odebraniem wysokich świadczeń (max minimalna emerytura). Nie może być tak, że społeczeństwo będzie utrzymywać (na wysokim poziomie) złodziei, morderców, łapówkarzy tylko dlatego, że są z jakiejś kasty. Takie jaja to w Indiach, ale nie w demokratycznym, europejskim państwie !
  • @@@!
    7 osób zatrzymanych w związku z wyłudzaniem VAT-u w obrocie paliwami. UKS szacuje, że Skarb Państwa stracił ponad 700 mln zł. Siedem osób zostało w środę zatrzymanych w związku z prowadzonym w Białymstoku śledztwem ws. grupy przestępczej wyłudzającej VAT w obrocie paliwami. Straty Skarbu Państwa związane z tą działalnością, Urząd Kontroli Skarbowej szacuje na ponad 700 mln zł. Śledztwo prowadzi od ubiegłego roku Prokuratura Regionalna w Białymstoku; to pierwsze zatrzymania poinformował PAP jej rzecznik Paweł Sawoń. O szczegółach śledczy na razie nie mówią. Wiadomo, że zarzuty będą stawiane po przewiezieniu zatrzymanych (zatrzymania miały miejsce na terenie kraju) do Białegostoku. Jak podała w środę Prokuratura Krajowa w związku z tą sprawą przeszukanych zostało kilkadziesiąt pomieszczeń i budynków: miejsca zamieszkania osób podejrzewanych, miejsca prowadzenia działalności gospodarczej oraz przechowywania dokumentacji księgowej. Zabezpieczany jest majątek pochodzący z przestępstwa. Jak poinformowano, grupa działała od lipca 2015 r., co najmniej do sierpnia 2016 r. i zajmowała się wprowadzaniem do obrotu w Polsce paliw płynnych. Odbywało się to w ramach procedury wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów, bez uiszczenia należnego podatku od towarów i usług VAT podała PK. Paliwa sprowadzane były do Polski od zagranicznych dostawców. Firmy działały po kilka miesięcy jako tzw. znikający podatnicy, tym czasie nie składały deklaracji podatkowych, bądź też w składanych deklaracjach wskazywały nieprawdziwe informacje. To właśnie na tych firmach ciążył obowiązek odprowadzenia podatku VAT po sprzedaży importowanego towaru. W rzeczywistości nigdy nie był on wpłacany do budżetu państwa poinformowała prokuratura. Między „znikającymi podatnikami” a kolejnymi firmami buforowymi odbywał się fikcyjny obrót paliwami płynnymi. Według śledczych, w rzeczywistości były one transportowane bezpośrednio od dostawcy do ostatecznego odbiorcy.
    Dzięki tej działalności ostateczny odbiorca paliwa wykazywał w swoich deklaracjach nieprawdziwe dane dotyczące wysokości podatku naliczonego, mając świadomość, iż podatek ten nie został odprowadzony na wcześniejszych etapach obrotu zaznacza prokuratura. Urząd Kontroli Skarbowej w Białymstoku szacuje, że na takim procederze Skarb Państwa stracił ponad 700 mln zł. Śledztwo prowadzone jest we współpracy z urzędami skarbowymi i UKS w całej Polsce, we współpracy również z Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej. Ps..Tak funkcjonował jeden z wielu patologicznych elementów tuskowej III RP! Tusk! czeka na ciebie stęskniona dziewczyna, ma na imię Temida i to jest dobra zmiana. Oto jeden tylko z przykładów jak powstawały z niczego majątki i fortuny niegdysiejszych gołodupców z żydokomuny. Teraz czas na ich konfiskatę, grzywny a pieniędzy starczy na 500+, a nawet na 1000+, Mieszkania+ no i Cele+ dla tych "beneficjentów" z żydokomuny.
  • @@@!
    Sąd znów wypuszcza: tym razem zboczeńca. Sąd nie zgodził się z wnioskiem o tymczasowy areszt dla 65-letniego gdańskiego chirurga onkologa, któremu prokuratura zarzuciła molestowanie 25 pacjentek. Sąd zastosował dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe. Prokuratura złoży zażalenie na tę decyzję. Wniosek o trzymiesięczny areszt dla lekarza śledczy z nadzorującej sprawę Prokuratury Okręgowej w Gdańsku motywowali głównie wysokim prawdopodobieństwem popełnienia przez lekarza przestępstw oraz "obawą bezprawnego utrudniania postępowania ze strony podejrzanego". Tymczasem sąd zdecydował o zastosowaniu wobec lekarza jedynie dozoru policyjnego oraz poręczenia majątkowego w wysokości 20 tys. zł. W tej sytuacji lekarz może nadal prowadzić praktykę lekarską! Prokuratura złoży zażalenie na decyzję sądu.
    We wtorek prokuratura postawiła 65-latkowi trzydzieści jeden zarzutów. Dotyczyły one popełnienia przestępstw w postaci "innych czynności seksualnych", jakich lekarz miał się dopuścić wobec 25 pacjentek (niektóre z kobiet lekarz miał molestować kilkukrotnie). Prokuratura odmówiła odpowiedzi na pytanie, czym w tym przypadku były "inne czynności seksualne". Do przestępstw miało dochodzić między 2005 a 2015 r., ale większość z nich ma przypadać na lata 2013-2015. Zdaniem śledczych, ofiarami 65-letniego chirurga-onkologa były głównie pacjentki jednej z publicznych poradni onkologicznych w Gdańsku. Jedna z pokrzywdzonych w momencie popełnienia na niej przestępstwa miała mniej niż 15 lat. Do czynów tych miało dochodzić w trakcie badań onkologicznych. 65-letni lekarz w trakcie przesłuchania nie przyznał się do winy. Złożył obszerne wyjaśnienia, których treści prokuratorzy nie ujawniają. Za czyny, które mu zarzucono, grozi kara do 10 lat więzienia. Aktualne przepisy mówią, że za molestowanie osoby poniżej 15. roku życia grozi do 12 lat więzienia, ale do tego czynu miało dojść w momencie, gdy przepisy przewidywały maksymalną karę o dwa lata niższą. Po zatrzymaniu mężczyzny przeszukano jego mieszkanie i gabinet. Zabezpieczono dokumentację medyczną i kamerę z rejestratorem, która znajdowała się w gabinecie. W gabinecie i mieszkaniu lekarza znaleziono też pistolet typu glock i 500 sztuk amunicji. Lekarz miał pozwolenie na posiadanie broni, ale nie dotyczyło ono zabezpieczonego pistoletu. Dodała, że trwa wyjaśnianie tej kwestii. Ps..Widać niektórzy sędziowie wzięli sobie za punkt "honoru" iść ręka w rękę z różnego typu przestępcami. Pracują wytrwale by wreszcie cała kastę postawić do pionu. Cały system awansów, szkoleń i wynagrodzeń do natychmiastowej zmiany. O ograniczeniu immunitetu nie wspomnę. Tzw. sędziów, wysłać w kamaszach do pracy poza sądem, przyspieszyć prace nad zmianą sądownictwa i podawać nazwiska orzekających sędziów. Jeśli lekarz znów będzie molestować i zostanie za to znów skazany to ten sędzia co go wypuścił powinien też być razem z nim skazany i razem z nim osadzony w celi.
  • @@@!
    Czy sędzia z Wrocławia okradał także inne sklepy? Prokuratorzy badają nową hipotezę w śledztwie. Sędzia Robert Wróblewski, który w poniedziałek miał wynosić ze sklepu z elektroniką drobny sprzęt cyfrowy mógł dokonywać podobnych czynów już wcześniej - ustalił portal wPolityce.pl. Śledczy badają skąd w mieszkaniu sędziego znalazła się spora ilość elektroniki, która wykracza poza zwykłe użytkowanie urządzeń. Wczoraj sędzia został odsunięty od orzekania. Już wkrótce zajmie się nim rzecznik dyscyplinarny. Sędzia konsekwentnie zaprzecza informacjom, dotyczącym jego rzekomej kradzieży we wrocławskim sklepie z elektroniką. Twierdzi, że cążki i nożyk, który znaleźli przy nim ochroniarze sklepu służą mu do drobnych napraw w samochodzie, a sprzęt który przy nim zabezpieczono miał rzekomo zakupić w sklepie. Ta wersja, zdaniem śledczych, nie trzyma się jednak kupy. Jak zeznali ochroniarze, sędzia, zachowywał się podejrzanie już po wejściu do sklepu. Ruszyli więc jego śladem i stwierdzili, że sporo pudełek ze sprzętem zostało otwartych, a towaru brakuje. Sędziego zatrzymano już po jego odejściu od kasy. Wróblewski miał rzekomo wezwać policję, ale sam zasłaniał się immunitetem. Jak ustalił portal wPolityce.pl, prokuratorzy, rozpatrują hipotezę, z której wynika, że sędzia Wróblewski mógł dokonywać podobnych czynów już wcześniej. Świadczyć o tym może spora liczba sprzętu elektronicznego znaleziona u niego w domu oraz w samochodzie. Nie wykluczamy, że sprawa może mieć więcej odsłon. Sędzia będzie musiał wyjaśnić skąd posiada tyle elektroniki, czy należy ona do niego. To wstępna hipoteza, którą trzeba zbadać mówi portalowi wPolityce.pl jeden z wrocławskich prokuratorów. Wczoraj, gdy do sądu dotarły informacje z prokuratury, w tym monitoring obiektu oraz zeznania ochroniarzy, sędzia został zawieszony. Taką decyzję podjęło Kolegium Sądu Apelacyjnego po zapoznaniu się z materiałami przekazanymi przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu. Kolegium podjęło uchwałę, w której wskazano, że sędzia powinien zostać odsunięty w trybie natychmiastowym od pełnie obowiązków służbowych powiedziała PAP rzeczniczka Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu Małgorzata Lamparska. Rzeczniczka dodała, że zarządzenie o zawieszeniu sędziego do 8 marca wydała następnie prezes Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Zawieszenie będzie obowiązywać miesiąc lub do czasu, w którym zajmie się sprawą sąd dyscyplinarny stwierdziła Lamparska. Ps..Dziupla w domu sędziego??? no no no...widać miał poczucie totalnej bezkarności. Opcja zerowa i nowy nabór spośród absolwentów szkoły sądowniczej w Krakowie i Gdańsku! Nie będzie żadnej zapaści w zapaści! Powinno się skasować wszystkie wyroki, wydane przez kryminalistę. No to zgodnie z prawem wszystkie wyroki/orzeczenia wydane przez sędziego złodzieja, przestępcę do anulowania. Cieszą się skazani i liczący na dobry zarobek adwokaci. Złodziej jest złodziejem zawsze. Problem w tym, że niewielu o tym wie. Jak wpadnie to wszyscy wiedzą. Czy ktoś chciałby aby w jego sprawie orzekał sędzia złodziej ??? Sprytne: sędzia to kleptoman! A kleptomania jest niekaralna! Dowodem tego ma być dużo bezsensownych fantów w domu! Prosty złodziej przez ten czas wyniósłby fanty a sędzia-złodziej pewnie je gromadził. Kleptomania inaczej: to pomroczność jasna. Jeśli wszystko pójdzie jak zwykle, to się okaże, że biedak jest chory i chwilowo nie wiedział co robi jak ten prokurator. Kleptomania byłaby sensownym wytłumaczeniem, ale chory ulegający manii sędzia to niedopuszczalne. Lecz koledzy z nadzwyczajnej kasty ludzi zaraz mu załatwią żółte papiery że kleptoman, że chory i nie wiedział co robi. Jeżeli potwierdzi się, że "wynosił" sprzęt także i z innych sklepów, to jest niewinny w świetle KK, bo to jest już choroba "kleptomania" a nie typowe złodziejstwo, a chorych trza leczyć, nie karać ! Dostanie pół roku sanatorium w Rabce i odszkodowanie 300tyś od Tulei. Donoszę uprzejmie, że obiło mi się o uszy jakoby niejaki Wróblewski o nicku "prawnik" handlował na Allegro drobną elektroniką. Niech CBŚ sprawdzi ten donos.
  • @@@!
    Dobra zmiana wciąż nie radzi sobie z kastą właścicieli III RP. Polska nie będzie demokratycznym państwem prawa dopóty, dopóki będzie wobec nich bezradna. Komuniści mogliby być dumni z właścicieli III RP, żeby bowiem posiadać, nie trzeba już stosować przymusu, a wystarczy czysta ideologia postępu.

    Jest wielu chętnych na właścicieli Polski, choć nie tak dosłownie jak w wypadku mafii przejmującej nieruchomości w Warszawie i innych miastach. Ta mafia nie radziłaby sobie tak dobrze przez wiele lat, gdyby nie przekonanie niektórych urzędników samorządowych, że stolica i inne wielkie miasta to właściwie ich lenna, gdzie mogą robić, co chcą. A jedni i drudzy nie czuliby się tak bezkarnie, gdyby właścicielami Polski nie czuli się przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości.

    Najgłośniejsi ostatnio samozwańczy właściciele Polski to właśnie m.in. sędziowie, co akurat nie dziwi. Może dziwić, że bardzo pewnie jako właściciele Polski czują się przedstawiciele świata kultury, skoro formalnie nie mają takiej władzy jak sędziowie. Mniej dziwi przekonanie o własności grupy ordynatorsko-profesorskiej w placówkach służby zdrowia, bo jednak ci ludzie decydują o życiu i śmierci, więc taki drobiazg jak majątek przy tym blednie. Jak pokazują przypadki Teatru Polskiego we Wrocławiu, a także np. Programu III Polskiego Radia czy wielu oddziałów w szpitalach, jakaś grupa może być właścicielem czegoś, co formalnie jest publiczne, jeśli tylko takim właścicielem się czuje. A im bardziej się czuje, tym mocniej przedmiot tego odczucia do niej należy. Normalny człowiek, który miałby podobne odczucia, byłby uznany po prostu za złodzieja, a w najlepszym razie za winnego przywłaszczenia. Tyle że normalny człowiek nie ma nic do gadania, a właściciele Polski jak najbardziej.

    W wypadku sędziów chodzi o własność systemu sprawiedliwości, czyli praktycznie o władanie tymi wszystkim, którzy mają styczność z sądami. Do tego dochodzi wyłączność w posiadaniu racji i wykładni, czyli w decydowaniu, czy np. prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf raczy zdać sprawozdanie z płacenia przez sędziów SN służbowymi kartami czy nie raczy. I oczywiście nie raczy, bo po co byle pętak ma wiedzieć, na co najwyższa kasta wydaje pieniądze, które do niej nie należą tylko formalnie.Jako najwyższa kasta sędziowie mogą przypisać sobie własność wszystkiego, a gdyby ktoś podskakiwał, to potwierdzą to w majestacie prawa odpowiednim wyrokiem.Sędziów od innych właścicieli Polski, np. ludzi kultury różni status o charakterze wręcz ontologicznym. Oni po prostu są źródłem wszystkiego, czyli także własności, bo tylko ich decyzji nikt inny nie może podważyć. Ograniczenie tego ontologicznego statusu, który czyni z sędziów bogów, a co próbuje robić minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro jest dla sędziów oczywistym świętokradztwem. Bogowie po prostu nie podlegają ludzkiej jurysdykcji, także w wydaniu ministra sprawiedliwości.
    Mogłoby się wydawać, że skoro od tzw. końca PRL (tak zwanego, bo przecież nie faktycznego) minęło już prawie 28 lat, to obecni właściciele Polski są po prostu kapitalistami, którzy ubiegli innych na wolnym rynku, zapewniając sobie własność i korzyści wynikające z jej posiadania. Tyle tylko, że tu żadne wolnorynkowe mechanizmy nie zadziałały. Sędziowie, grupa profesorsko-ordynatorska czy ludzie kultury uznali się za właścicieli stosownych części Polski przez zasiedzenie. I o ile w wypadku sędziów czy medyków trzeba jednak mieć specjalistyczne kwalifikacje, a przynajmniej specjalistyczne wykształcenie, o tyle ludzie kultury nie muszą mieć żadnych kwalifikacji i wykształcenia, byleby znaleźli się w odpowiednim miejscu, czyli np. w Teatrze Polskim we Wrocławiu czy w radiowej Trójce. Wówczas, poprzez genius loci, nabywają po prostu stosowne prawa własności. Nawet jeśli mają tylko maturę, jak były już dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu Krzysztof Mieszkowski (obecnie poseł Nowoczesnej). Domniemane prawa właścicieli III RP najbardziej przypominają prawa właścicieli PRL. Nieprzypadkowo, bowiem wynikają właściwie z tych samych źródeł.W PRL źródłem prawa własności była przynależność do przodującej siły (PZPR z mniej ważnymi przydatkami w postaci tzw. stronnictw sojuszniczych) lub jej zbrojnego ramienia (MO, SB, WSW, a nawet ORMO) bądź tylko uznanie jej hegemonii i wysługiwanie się jej.

    W III RP źródłem prawa własności jest przynależność do przodującego obozu (postępu, europejskości, otwartości i wielu różnych anty-). Co oznacza, że w PRL dominował przymus ideologiczno-instytucjonalny lub stosowny arywizm, zaś w III RP wyłącznie przymus ideologiczny, czyli ideologicznie motywowany arywizm. Oznaczałoby to, że o ile w PRL poza arywistami marksizm trzeba było narzucać siłą, o tyle w III RP (po przepoczwarzeniu się w różne postacie neomarksizmu) bazuje on już wyłącznie na ideowości, czyli jest czystym arywizmem. Postęp jest więc oczywisty, co tłumaczy znacznie szczerszą wiarę w jego idee w wypadku właścicieli III RP niż to było w odniesieniu do właścicieli PRL. Jak widać, z kapitalizmem i mechanizmami wolnego rynku nie ma to nic wspólnego. I słusznie, bo dlaczego właściciele III RP mieliby być narażani na wolnorynkową konkurencję i stosowny stres, skoro mogą mieć wszystko wyłącznie wskutek arywizmu, oczywiście bardzo szczerego. Komuniści mogliby być dumni z właścicieli III RP, żeby bowiem posiadać, nie trzeba już stosować przymusu, a wystarczy czysta ideologia postępu.

    Mógłbym kpić dalej z samozwańczych właścicieli III RP i z tego, co ich motywuje, tyle że tu nie ma nic do śmiechu. Ich przekonanie, że mają wyłączne prawa do różnych części własności Polski jest bowiem głębokie i są gotowi za wszelką cenę bronić swego stanu posiadania. A ponieważ chodzi m.in. o wszechwładnych sędziów oraz o ludzi kultury mieszających ludziom w głowach poprzez media i wykorzystujących status celebrytów, kasta właścicieli III RP nie tylko funkcjonuje, ale ma się znakomicie, często nawet odwojowując stracony teren (na co się zanosi choćby w wypadku Teatru Polskiego we Wrocławiu). Polska nie będzie demokratycznym państwem prawa dopóty, dopóki będzie bezradna wobec kasty samozwańczych właścicieli. Na razie jest wciąż bardziej bezradna niż skuteczna.
    autor: Stanisław Janecki Ps.. Zgadzam się z autorem. Jak zwykle znakomity tekst red. Janeckiego. Trafia celnie i dowcipnie w samo sedno mentalności łże elit. Szkoda tylko, że ta opisana tragikomedia wywołuje śmiech przez łzy i nie pokrzepi naszych serc. Jeden z nielicznych publicystów, który odważnie i bardzo realistycznie opisuje rzeczywistość III RP. Niestety do rządzących przykleiło się też wielu pochlebców, którzy próbują kreować rzeczywistość. Trzeba z korzeniami wyrwać sprzedajną, żydolewacką i lewacką bandę pasożytującą na historycznym narodzie polskim. W telewizji powinno się codziennie wyjaśniać co to jest neomarksizm, gender, multikulti itd...Nie wchodzę, co tak dokładnie miał na myśli Jarosław Marek Rymkiewicz, pisząc o "wieszaniu", to jednak wygląda na to, że miał 100% racji. Opcja zerowa dla prokuratorów i sędziów. Jak mówi p. Cejrowski "wszyscy won", wywalić na bezrobocie a w ich miejsce przyjąć z 10% po dogłębnej weryfikacji i zwykłych absolwentów prawa, ale jeszcze nie utopionych w tym gównie. Polecam bardzo: WSI Komorowski - Porażający Materiał....Przysłowiowy Kowalski z Nowakiem już dawno gnili by w więzieniu!!! Dlaczego taki Komorowski nie siedzi? Gronkiewicz Waltz już powinna w areszcie śledczym siedzieć a nie mataczyć i naradzać się z resztą mafii co gadać, radzić jak uniknąć kary nie tracąc tego co ukradła. Mamy Bardzo Słabe Państwo. W USA FBI wkracza i knebluje łapy okradających Państwo !!! Nie ma żadnego ALE !!! Ale u nas chazarski pomiot tw. Litwin od Litwaków biedoty chazarskiej Szczynukowicz vel Komoruski i chazarka HGW mają poparcie żydostwa, które grabi Polskę...Jak to powiedział pan Stanisław Michalkiewicz, w rzeczywistości "pookrogłostołowej" obowiązuje jedna niepisana zasada: "Wy nie ruszacie naszych, a my nie ruszamy waszych"...I rodzi się kolejne pytanie: dlaczego Komorowski siedzi tylko w studiach telewizyjnych zwalczając obecny rząd? Czy takie informacje są dobre do wygrania wyborów, a potem my nie ruszamy waszych.? Dlaczego nie ma sprawy po uniewinnieniu Sumlińskiego? Mam tylko jedno pytanie. Kiedy wreszcie wydane zostaną nakazy aresztowania dla Bronisława Komorowskiego i reszty tej haniebnej szajki? Polacy dają się bardzo łatwo ogłupiać bo patrzą na opakowanie, ale nie interesuje ich co jest w środku. A tam jest to samo gówno. Niestety zaczynam wierzyć, że PiS nic z tym nie zrobi. Czy naprawdę prokuratura nie ma takich możliwości? A może skala jest taka, że każdy prokurator jest w coś zaplątany. Jeśli tak to musimy wreszcie zrobić to co wskazał Cejrowski pokazując stosownym gestem co należy wykonać 'wszyscy won". U nas potrzebny jest Erdogan. Pozamykać przynajmniej z 8 000 złodziei w jedną noc. https://www.youtube.com/watch?v=Zc4JBTdUfKg

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej