Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1586 postów 282 komentarze

PREZYDENT

Czerwony Korsarz z Gdańska - RADNY DZIELNICY GDAŃSK-STOGI. Od 2014 r. prowadzę redakcję POMORSKIEJ TELEWIZJI NARODOWEJ, którą to z mojego pomysłu pomógł mi założyć EUGENIUSZ SENDECKI. Od 2006 roku jestem Prezydentem założonej przeze mnie www.fundacja - slawpol.eu

SOR W SZPITALACH I PROBLEMY JEGO PACJENTÓW W GDAŃSKU

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

LEKARZE specjaliści w szpitalach są na oddziałach i pacjenci w SOR potrzebujący w nagłych przypadkach muszą godzinami oczekiwać na badanie lekarza.W Gdańsku na Zaspie pacjenka ze złamaną reka przywieziona Karetką czekała 4 godziny na Ortopedę!?

 Dnia 04.04.2019 r.obudziłem się i nie mogłem dojśc do toalety , bo miałem potworny ból w lewym kolanie.Wsiadłem do samochodu przy pomocy.... laski i pojechałem do najbliższego szpitala spółki COPRENICUS w Gdańsku - Zaspie na SOR około godz.9.30.Otrzymałem ZIELONY pasek na rękę , co jak pisało w instrukcji dawało mi 2 godziny czekania na przyjęcie przez Ortopedę.Przed gabinetem nr 4 spotkałem kobietę też ZIELONYM paskiem , która to miała złamaną rękę i czekała na lekarza od godz.7 rano.Żaliła mi się , że nawet tabletki przeciwbólowej jej nie podano?Około godz 11 - tej pojawił się w końcu młody lekarz i zaczął przyjmować pacjentów.Nadszedł czas na mnie i po badaniu zapytałem dlaczego ta kobieta ze złamaną ręką tak długo czekała na pana lekarza ? Zobaczcie i posłuchajcie. co mi ten doktor odpowiedział!?

Pomorska TELEWIZJA NARODOWA
red.Sławomir Ziembiński
www.fundacja-sllawpol.eu

 RELACJA REDAKTORA SŁAWOMIRA ZIEMBIŃSKIEGO Z WIZYTY W SOR W SZPITALU NA ZASPIE W GDAŃSKU spółki COPERNICUS:

www.youtube.com/watch

KOMENTARZE

  • 11 lutego rodzina przywiozła mnie na SOR.
    Znaleziono mnie po najmniej 15 do 24 godzinnego leżeniu w stanie nieprzytomności. Byłem po udarze lub mnogim napadzie padaczki który mógł spowodować śmiertelną opuchliznę mózgu. Dlatego lekarze którzy w końcu przyjęli mnie na oddziale neur. stwierdzili, miałem wielkie szczęście że wycucono mnie żywego. Drugi dar od Wszechmocnego to niewielkie uszkodzenia od wewnątrz co wykazało nieprawidłowe EEG.
    Jednak pierwsza lekarka na SOR stwierdziła że drgawki które mną wstrząsały nie były poudarowymi małymi atakami epilepsji...lecz, skutkiem braku alkoholu we krwi!!!!!! A ja jestem bezczelnym naciągaczem.
    Zamiast zrobić mi od razu EEG co było możliwe, a zewn. objawy wylewu aż nadto widoczne, wożono mnie karetką od szpitala do szpitala- tak około 40 kilometrów. W końcu ktoś się zdrowo "puknął" i z opóżnieniem mogącym kosztować mnie życie przyjęto mnie na oddział. A tam lekarze momentalnie "na pierwszy rzut oka" zorientowali się co mi jest. I przerazili się, co za durnie tak kazali mnie wozić. Gdybym "zszedł" gdzieś po drodze, cóż jakiś TVN24 miałby temat. Jak w Sosnowcu, brrrrrr.
    Kto wie może jeszcze się za to wezmą, w zamian za owego alkoholika.

    Aha dałem tylko 1* bo nie było zera za opisany horror.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

MOJE KOMENTARZE

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY

więcej